Strażacy uratowali kotka

Ochotnicza Straż Pożarna w polskim Trzebiatowie uratowała kociaka z płonącego domu.

Zadaniem strażaka jest ratowanie ludzi i zwierząt przed płomieniami. Nie udało im się uratować kotki, ale udało im się uratować kociaka kładąc go na wiadrze z wodą – mówi Piotr Bączkowski, szef Trzebiatowskiej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Ochotniczej Straży Pożarnej w Polsce udało się uratować kociaka przed zmiażdżeniem w wypadku samochodowym.

Strażacy początkowo dowiedzieli się o kociaku, gdy zobaczyli, jak próbuje wydostać się z wraku. Poprosili o pomoc innych wolontariuszy i opiekunów psów, aby uratować małe zwierzę przed wysłaniem go do weterynarza w celu dalszej uwagi.

Trzebiatowi strażacy uratowali potrąconego samochodem kociaka. Strażacy nie mieli innego wyjścia, jak włożyć kota do torby i go wynieść. Martwili się o zdrowie kociaka, ale po zabraniu go do domu stwierdzili, że „żyje i kopie”.

Trzebiatowi strażacy ochotnicy uratowali potrąconego samochodem kociaka, ale nie wiedzieli, co z nim zrobić. Na szczęście dla nich znaleźli opuszczony dom w pobliżu, w którym brakowało desek podłogowych. Udało im się przesunąć deski bez ich łamania, włożyć tam uratowanego kociaka i zakryć kocami wszystkie cztery boki prowizorycznego pudełka.

Pożary w Trzebiatowie

Trzebiatowska Ochotnicza Straż Pożarna jest przykładem odważnej i bezinteresownej grupy ludzi, którzy z narażeniem życia ratowali innych. Zapewniają istotną usługę i mogą wykonywać wiele niezbędnych zadań, takich jak gaszenie pożarów.

Ochotnicza Straż Pożarna powstała w 1874 roku i od tego czasu działa do dziś, choć czasami potrzebuje wsparcia ze strony władz lokalnych. Wolontariusze pomagają również zapobiegać pożarom dzięki swoim ćwiczeniom i kampaniom uświadamiającym bezpieczeństwo, które regularnie przeprowadzają w centrum miasta

Trzebiatów to miasto położone w Polsce. To także główna sceneria polskiego filmu „Lew”, który był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Jednym z najbardziej kultowych ujęć w „Lwie” jest sytuacja, w której jeden z bohaterów stoi na szczycie stosu cegieł, patrząc w dół na Trzebiatowskiej Straży Pożarnej, która jest zajęta gaszeniem wokół niego płomieni. Scena ukazuje ten moment w czasie, kiedy ludzie naprawdę czują się związani ze swoją społecznością i pracą.

25 października 2018 roku w Trzebiatowie wybuchł pożar, w którym zraniono pięć osób i zniszczono wiele domów. Ugaszenie zajęło dwie godziny, ponieważ w pobliżu nie było karetek ani wozów strażackich.

W wielu miejscach w Polsce działają Ochotnicze Straże Pożarne. Osoby, które dołączają do jednej z tych brygad, to w większości emeryci, którzy poświęcają swój czas na ochronę domów innych obywateli przed pożarami. Polska tradycja sięga XIX wieku.

Trzebiatów to miasto położone w województwie wielkopolskim, w którym działa najstarsza w kraju Ochotnicza Straż Pożarna, której historia sięga 1856 roku. Wolontariusze spotykają się w regularnych odstępach czasu, aby zostać przeszkolonym i wyposażonym w różnego rodzaju sprzęt przez radę miejską.

Pożary w Trzebiatowie są często gaszone jeszcze zanim się rozpoczną. Opierają się na informacjach od mieszkańców i od siebie nawzajem, dzięki czemu mogą się efektywnie organizować.

Pożar mieszkania

W przypadku pożaru szybkość i poziom organizacji mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi w domu. Pierwszy zespół, który przybędzie, powinien wezwać służby ratunkowe i otworzyć im drzwi, aby mogli wejść. Powinni również natychmiast ocenić i leczyć tych, którzy wymagają pomocy medycznej.

Trzebiatowska Ochotnicza Straż Pożarna jest znakiem, jak skuteczna może być ta strategia. Mają specjalne umiejętności, które wyróżniają ich spośród innych służb ratowniczych, takich jak poszukiwanie i ratownictwo czy ratownictwo medyczne (EMS).

Wolontariusze ci zapewniają wsparcie innym służbom ratunkowym, a także tym, które nie mają takich zasobów. Wykonują zadania takie jak sprowadzanie ludzi po schodach, transportowanie ich, gaszenie pożarów itp.

Wieczorem 12 października 2017 r. płonął Trzebiatów, miasto w centralnej Polsce. W budynku mieszkalnym wybuchł pożar i szybko rozprzestrzenił się na inne budynki. Miasto nie posiadało zawodowej straży pożarnej, ale do pomocy wysłano ochotników.

Historia ta była wielokrotnie udostępniana na polskich platformach społecznościowych i zaowocowała ogólnokrajową próbą rekrutacji większej liczby ochotniczych straży pożarnych dla miast w całej Polsce.

W noc pożaru większość mieszkańców Trzebiatowa już spała, gdy o tym usłyszeli, a większość służb ratowniczych nie przyjechała przez ponad 45 minut.